Twórca strony oraz pomysłodawca i współorganizator wystawy „Wielopolanie w Bobrujsku w 1919 – 1920 roku – fotografie z albumu Jana Milewskiego”, Wojciech Paszkowski urodził się 30 marca 1983 roku w Łodzi. Wnuk Jerzego Paszkowskiego (Powstańca Warszawskiego), praprawnuk Kazimierza Milewskiego oraz prawnuk Jana Milewskiego, wielkich patriotów i obrońców Ojczyzny. To właśnie postać Jana Milewskiego stała się dla niego wielką inspiracją dla działań artystycznych, a upamiętnienie wybitnego pradziadka to owoc sięgania własnych korzeni.
Wojciech Paszkowski to dyrektor artystyczny, organizator koncertów, współtwórca festiwalu Outline Colur Festival, fotograf, podróżnik, organizator wystaw. Twórca pierwszej w Polsce Galerii Graffiti, która swoją siedzibę miała w pofabrycznych salach Pol-But na terenie Łodzi. Menager grupy 461 – Designfutura. Prywatnie jest miłośnikiem fotografii artystycznej i podróżniczej, muzyki rap, blues, jazz, house oraz malarstwa graffiti.
Działalność artystyczną rozpoczął w wieku 16 lat. Pierwszą swoją wypłatę za prace w piekarni przeznaczył na zakup pierwszego w życiu aparatu – Zenit Foto Snajper. Młody Wojciech fotografuje budownictwo i architekturę industrialną, łódzkie fabryki oraz graffiti pojawiające się na murach. Szczególnym miejscem jest dla niego Dworzec Fabryczny, będący enklawą ściennych obrazów oraz kultową lokalizacją w przestrzeni miejskiej miasta Łódź.
Na Juwenaliach w 2000 roku, poznaje Sławomira Krysiaka(Meisal), słynnego łódzkiego malarza artystę. Od tego momentu zaczynają działać wspólnie przy pierwszej edycji festiwalu Hip Hop, połączonego w jam session grafitti na Pasażu Schillera w Łodzi.
Oficjalnie w 2000 r. Sławomir Krysiak (Meisal i Marcin Bariasz – Bary) przyjęli Wojciecha Paszkowskiego do Grupy 461. Artysta został ich oficjalnym menagerem.
W 2001 roku uzyskał pozwolenie na stworzenie wielkopowierzchniowego muralu. W ten sposób jednocześnie został pomysłodawcą wyjątkowej akcji malowania największego muralu w Polsce o powierzchni 960 mkw, który powstał przy ulicy Piotrkowskiej 152 w Łodzi. Projekt „Łódki” na zawsze zmienił wizerunek centrum Łodzi oraz obraz najsłynniejszej ulicy tego miasta. Mieszkańcy miasta zaczęli postrzegać malarzy graffiti jako pełnowartościowych, współczesnych artystów, a graffiti oficjalnie stało się formą sztuki.
Razem z grupą 461 znaną jako Design Futura (DFA), stał się organizatorem Outline Colour Festival. W 2001 roku zainicjował pomysł stworzenia festiwalu, łączącego dwa nurty artystyczne środowiska hip – hopu, czyli graffiti oraz muzykę rap. Doszło do jego realizacji pod nazwą Festywall. Było to jedyne tego typu wydarzenie kulturalne, utrzymane w tak ciekawej konwencji.
W latach 2002 – 2007 organizuje festiwal Meeting of Styles, ponieważ za sprawą Manuela Gerullisa, Festywall staje się polską edycją Meeting of Styles (MOS).
W tym celu powstaje agencja artystyczna Outline.pl, na której czele staje pomysłodawca i autor, Wojciech Paszkowski. W 2010 roku Outline Colour Festiwal odbywa się po raz ostatni, głównymi przeszkodami dla dalszych realizacji są problemy z uzyskaniem finansowego wsparcia.
W 2019 Wojciech Paszkowski chcąc upamiętnić swojego pradziadka, wychodzi z pomysłem zorganizowania wystawy zdjęć ze 100 letniego albumu swojego przodka. Artysta nawiązuje współpracę z Prof. Olafem Bergmanem oraz dr Michałem Krzyżaniakiem, którzy są odpowiedzialni za przygotowanie wystawy w Poznaniu. W kolejnym roku wystawa odbywa się w Inowrocławiu.
Tym sposobem, artysta poświęca ostatnie lata na promowaniu albumu, który jest rodzinnym skarbem. Oto, co twórca mówi na temat jego historii:
Kiedy miałem 6 lat, Babcia po raz pierwszy pokazała mi album mojego Pradziadka. Nie byłem wtedy świadomy, jaką ma wartość, jaką historię w sobie skrywa, a w szczególności nie wiedziałem do kogo należał. Z biegiem lat dorosłem, zacząłem interesować się historią mojego kraju, moich przodków. Chciałem poznać własne korzenie. Album powędrował z rąk Babci do moich Rodziców, którzy wielokrotnie mi go pokazywali. Debatowaliśmy przy nim, rozmawiając i rozmyślając, jaką musi mieć historię i ile tajemnic jeszcze w sobie skrywa.
Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale bodajże w 2020 roku, mieszkając już w Londynie, wpadłem na pomysł, że warto by zorganizować wystawę albumu pradziadka w jakimś Muzeum, najlepiej związanym z rejonem zamieszkiwania moich przodków, a w szczególności – związanym z Powstańcami Wielkopolskimi. Chciałem, aby ich historia nie została zapomniana, a pamięć o nich była wiecznie żywa. Postanowiłem działać. Zadzwoniłem do dwóch muzeów – Muzeum Powstańców Wielkopolskich w Poznaniu oraz do Muzeum Dowbora Muśnickiego w Lusowie.
Wybrałem się w podróż do Polski, zabierając ze sobą album Pradziadka. Najpierw pojechałem spotkać się z osobami pracującymi w poznańskim muzeum. To zaowocowało falą pozytywnych wydarzeń. Powstały skany zdjęć oraz bardzo dobre prace grafika, z którym znam się od dłuższego czasu. Opowiedziałem mu o swoim pomyśle, poparł mój projekt oraz wsparł go poprzez wspaniałą pracę oraz zaangażowanie.
Moim głównym celem było upamiętnienie Pradziadka oraz uczczenie jego Albumu z okazji 100 rocznicy jego powstania. Ponadto, chciałem, aby pamięć o tym niezwykłym albumie przetrwała. Zależało mi, aby przypomnieć o nim i odświeżyć to, o czym dawno już zapomniano, a niesie wartość dla przyszłych pokoleń. Chciałem kontynuować pomysł mojego Wielkiego Przodka, ponieważ sam fakt założenia takiego albumu przez Pradziadka wiąże się z tym, że miał on jakiś pomysł, cel, z jakim wiązało się utworzenie tego dzieła. Prawdopodobnie, gdyby żył, sam zrobiłby wystawę i chciałby się podzielić pamięcią o ważnych chwilach z innymi ludźmi.
100 lecie wyparcia Bolszewików z Naszego Kraju jest najbardziej trafionym i zdecydowanie najwłaściwszym momentem, aby to uczynić.
Ten kawałek historii w postaci albumu sprawił iż, nie tylko poczułem się dumny z osiągnięć Pradziadka, ale wręcz zainspirowany ludźmi i czasami, w których przyszło im żyć. Świadomość, iż dorastanie, młodość i praktycznie większość dorosłego życia poświecili w walce o wolność, niepodległość i niezawisłość naszej Ojczyzny urasta do rangi niewiarygodności z punktu widzenia nam – młodych, teraźniejszych.
Dzięki mojej rodzinie i albumowi, odkryłem Pradziadka na nowo w świetle owych wojennych czasów i tych wspaniałych ludzi wobec których, nie mogę już teraz przejść obojętnie. Chciałbym z całego serca przenieść pamięć o Nich na kolejne pokolenia, aby Polacy pamiętali o tych, którzy walczyli o ich wolność. Taki jest cel zarówno wystawy „Wielopolanie w Bobrujsku”, jak i idea tworzenia tej strony internetowej.
Zachowany w rodzinnym archiwum album Jana Milewskiego, jest zbiorem kilkudziesięciu unikatowych zdjęć. Fotografie dokumentują historię jednostek i poddziałów 1. Dywizji Strzelców Wielkopolskich. Wystawa była prezentowana w Muzeum Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu, w muzeum Jana Kasprowicza w Inowrocławiu oraz w Pałacu Jankowice w Tarnowie Podgórnym. Planowane jest jej prezentowanie w innych miejscach, tak, aby jak najwięcej osób mogło poznać historię tych bohaterskich Polaków.